W życiu każdego Erasmusa przychodzi moment, kiedy po raz pierwszy musi stawić się na naszej zagranicznej uczelni. Właściwie to nic nie musimy, ale no wiecie, nie wypada przesiadywać całego dnia w pokoju czy na mieście i nie robić nic poza imprezowaniem. Trzeba przynajmniej poznać naszych wykładowców, zamienić z nimi parę słów… Postanowiłem sobie, że w tym tygodniu właśnie tym się zajmę, i pierwsze zajęcia uważam za jak najbardziej udane.

Najpierw może kilka słów o uczelni, na której przyszło mi tu studiować. University of National and World Economy – UNWE. Kiedy decydowałem się nią jakiś rok temu nie wiedziałem o niej kompletnie nic. Strona praktycznie w całości po bułgarsku, bardzo mało informacji dla studentów zagranicznych. No cóż, pomyślałem wtedy, że w takim razie trzeba iść na żywioł. Potem przyszło pierwsze zaskoczenie, gdy dostałem informator z owej szkoły, a w nim informację, że jest to 6. szkoła ekonomiczna w całej Europie. Może robić wrażenie. W rzeczywistości szkoła wydaję się całkiem porządna, i cieszy fakt, że mają indeksy! Będzie fajna pamiątka, zwłaszcza, że na moim polskim uniwersytecie są tylko elektroniczne.

UNSS

Szkoła ta, co jest jej dużym plusem, przyjmuje studentów studiujących nie tylko ekonomię czy finanse. Na Erasmusa przyjechali tu też ci studiujący dziennikarstwo, czy nawet prawo. Kolejnym plusem jest stołówka, jedzenie mają w niej naprawdę dobre! A jak ktoś nie przepada za czymś domowej roboty, to może odwiedzić jedną z kilkunastu budek z fast foodami wokół samej szkoły. Jest w czym wybierać.

Jak wyglądały zajęcia? Przedmiot zatytułowany „Business Communication”. Miał trwać godzin trzy, trwał tylko jedną, i w to mi graj. Na zaliczenie dwie prezentacje i mały teścik na sam koniec. Bułka z masłem. Na tę chwilę pozostaję mi mieć nadzieję, że pozostałe trzy z czterech przedmiotów, które sobie wybrałem będą równie łatwe do zaliczenia. O „International Trade” już słyszałem, że to pikuś, nawet nie trzeba chodzić. Poza tym „Bulgaria in the Global Economy”, „Networks and Telecommunication” i „Commercial Law”. Z tym ostatnim może być ciekawie…

… a jutro impreza karnawałowa, także czuję, że w środę ciężko będzie mi wstać do szkoły😉